To jednak dopiero wierzchołek góry lodowej, para młoda musi bowiem pomyśleć o wielu innych kwestiach. Sam strój to kwestia już zwyczajowo przesądzona, warto jednak zadbać to współgranie kolorystyki i stylistyki ubioru przyszłego małżeństwa. Nowoczesna, minimalistyczna suknia z odsłoniętymi plecami nie będzie współgrała z stylizowanym na surdut, kredowobiałym garniturem.
Dalej rzecz naprawdę ważna - makijaż Panny Młodej. Przede wszystkim musi być on dostosowany zarówno jej ubioru, ubioru jej partnera, bukietu i innych akcesoriów i elementów stroju. Do tego należy przestrzegać zasady, o której mówią wszystkie profesjonalne wizażystki - dobre kosmetyki. Dobre nie oznacza tu podkładu za 100 zł, należy zaopatrzyć się w profesjonalne kosmetyki, stosowane właśnie do sesji zdjęciowych. Pierwszy krok to cera - zamaskowanie niedoskonałości, dalej fluid i podkreślenie rysów twarzy. Idealnie jest, gdy odda się te sprawy w ręce profesjonalistki.
Dalej należy wybrać dominujący styl ślubnej sesji. Stanowczo odradzam tu jedynie formalny z dodatkiem nudnych plenerów pod drzewkiem. Najodważniejszym parom zawsze proponuje sesje nowoczesne, artystyczne, awangardowe. Niecodzienne ujęcia i zastosowanie ciekawych efektów i - przede wszystkim - odpowiedni plener zapewnią oryginalność ślubnemu albumowi. Choć nie są to zdjęcia ślubne Wrocław, które bez oporu - i naszym i jej - poślemy babci.
Wspomniałem wyżej o plenerze - to chyba kwestia najważniejsza. Zawsze staram się doradzić klientom, ale to oni mają ostatnie słowo, wiadomo klient nasz pan. Niekiedy jednak trafiam na otwarte pary, stąd niektóre moje sesje odbywające się w zrujnowanym starym browarze czy w fabryce, w czarnobiałym industrialnym stylu.
A co z tymi, którzy los swego przyszłego ślubnego albumu powierzyli w ręce znajomego amatora. Cóż - ich wybór. Jednak i dla niego znajdę kilka porad
- upewnij się, że Młoda Para wie, że nie jesteś profesjonalistą i że zdjęcia zapewne będą niskiej jakości
- ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz! Fotograf Wrocław musi mieć idealne wyczucie światła, dostosować ekspozycję do niełatwych warunków panujących w Kościele. Najlepszym pomysłem byłoby wykonać kilka serii zdjęć próbnych, by oswoić się z warunkami pracy
- spotkaj się z proboszczem. Co prawda to rzadkość, ale zdarza się, że żądają oni od fotografa licencji kościelnej - w przypadku kamerzystów jest to norma.
Wracając do tematu - ostatnią radą dla Młodej Pary jest sam kontakt z fotografem. Pogadajcie z nim/nią, większość z nas jest całkiem miła i sympatyczna. A poważnie - musicie sprecyzować swe oczekiwania, fotograf musi wiedzieć czego oczekujecie, w którą stronę ma się kierować.
Pamiętajcie o tym wszystkim a Wasze zdjęcia ślubne będą takimi, jakimi je zawsze sobie wyobrażaliście.
Designed by Inkanet.